20 sierpnia 2014 roku
poczta
zaloguj się
 
Infekcje - serwis dla lekarzy - Medycyna Praktyczna
medycyna praktyczna dla lekarzy
 

Po co nam ECMO?

18.03.2011
Mateusz Paulo1, Bartosz Szetela2
1 Medycyna Praktyczna; 2 Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Akademii Medycznej we Wrocławiu
W listopadzie i grudniu 2009 roku miał miejsce szczyt zachorowań na grypę AH1N1v. Liczba zachorowań była kilkukrotnie większa niż w latach wcześniejszych. Przez cztery miesiące – począwszy od października – odnotowano 128 zgonów z powodu grypy, podczas gdy w analogicznym okresie rok wcześniej nikt w przebiegu grypy nie zmarł. Również w tym sezonie pojawiły się ofiary śmiertelne – kilku pacjentów zmarło w przebiegu grypy AH1N1v. Czy ECMO mogło im pomóc?

Liczba hospitalizacji wzrosła z 750 do 7118 przypadków, czyli niemal 10-krotnie – możemy wyczytać ze statystyk Epimeldu. Czy był to efekt ogłoszenia pandemii grypy i związanej z tym dokładniejszej diagnostyki? Ilu pacjentów zmarło wskutek niewydolności oddechowej będącej konsekwencją infekcji wirusem AH1N1v? W tej chwili trudno ustalić dokładne dane, choć jeszcze rok temu cała Polska żyła losem kilkudziesięciu pacjentów ze szpitala w Suwałkach. Jak twierdzi dyrekcja szpitala, kilku z nich zmarło tylko dlatego, że zabrakło dla nich możliwości leczenia przy użyciu ECMO.

Na szum medialny nie trzeba było długo czekać. Pojawił się od razu: niemal we wszystkich stacjach telewizyjnych, w gazetach codziennych i w tygodnikach opiniotwórczych. Artykuły będące pozostałością tego ataku paniki można do dziś znaleźć jeszcze w Internecie. Blisko 20 artykułów i jedna wspólna cecha – wszystkie dotyczą szpitala w Suwałkach, śmierci kilku pacjentów oraz konieczności zakupu aparatów ECMO, a przecież grypę mieliśmy w całej Polsce, a nie tylko na Podlasiu. Pod naciskiem mediów Ministerstwo Zdrowia w przeciągu kilku miesięcy zakończyło postępowanie przetargowe na zakup 9 urządzeń ECMO.

Nie trzeba było na nie długo czekać, choć jednostkowa cena takiego urządzenia to blisko 150 tysięcy złotych. Wszystkie aparaty trafiły na oddziały kardiochirurgii, choć nie powinno się tam leczyć pacjentów w przebiegu ciężkich infekcji. Podczas tegorocznego sezonu grypowego odnotowano już kilkadziesiąt zakażeń wirusem grypy AH1N1v. Życie kilku z nich zostało uratowane tylko dzięki natychmiastowemu wdrożeniu pozaustrojowego natleniania krwi za pomocą ECMO.
Jedną z takich osób była 23-letnia, ciężarna pacjentka, leczona w II Katedrze Chorób Wewnętrznych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W jej przypadku infekcja doprowadziła do całkowitej niewydolności oddechowej. W celu ratowania życia konieczne było rozwiązanie ciąży przez cesarskie cięcie oraz terapia wspomagająca przy użyciu ECMO. W listopadzie 2010 roku ECMO terapia pozaustrojowego natleniania krwi uratowała też życie ciężarnej ze Śląska. Wówczas lekarze z II Oddziału Kardiochirurgii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 7 w Katowicach walczyli o jej życie przez 38 dni, co jest polskim rekordem w dziedzinie najdłuższej i skutecznej terapii za pomocą ECMO. Czy urządzenie, które dotychczas było zarezerwowane głównie do leczenia pacjentów pediatrycznych jest równocześnie cudownym lekiem dla chorych na grypę lub w przebiegu innych infekcji? Na to i wiele innych pytań odpowiadają nasi eksperci.

OKIEM EKSPERTA

dr med Wiesław Królikowski
Co to jest ECMO i czym różni się od płucoserca?
ECMO (Extracorporeal Membrane Oxygenation) jest metodą pozaustrojowego wspomagania oddychania. Technika ta około 30 lat temu trafiła do oddziałów intensywnej terapii z kardiochirurgii i służy leczeniu pacjentów z najcięższymi postaciami ostrej niewydolności oddechowej. Pierwowzorem ECMO było płucoserce (Cardio-Pulmonary Bypass – CPB), czyli układ krążenia pozaustrojowego służący do wspomagania układu krążenia oraz oddychania w trakcie zabiegów kardiochirurgicznych.
więcej



dr med. Konstanty Szułdrzyński
Gdzie w Polsce dostępna jest aparatura do prowadzenia ECMO?
Aparatura ECMO jest dostępna w większości oddziałów kardiochirurgicznych oraz w niektórych oddziałach intensywnej terapii. Problem stanowi jednak znalezienie zespołów dysponujących odpowiednim doświadczeniem i wiedzą w zakresie zarówno długotrwałego stosowania technik krążenia pozaustrojowego, jak i leczenia najcięższych postaci niewydolności oddechowej, często z współistniejącą ciężką sepsą.
więcej

Komentarze: Dodaj swoją opinię

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych osób zawodowo związanych z ochroną zdrowia i uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi oraz studentów medycyny.

Zaloguj
  •  Dotychczasowe opinie: 1

Zadaj pytanie ekspertowi

Masz wątpliwości w zakresie infekcji? Nie wiesz jak postąpić? Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!