Do szpitala w Ostendzie trafił 13-letni chłopiec z podejrzeniem zarażania śmiertelnym wirusem Ebola - poinformowała belgijska agencja prasowa Belga.
Kraje dotknięte epidemią wirusa Ebola powinny niezwłocznie przystąpić do kontrolowania wszystkich opuszczających je pasażerów w portach lotniczych, morskich i na głównych przejściach drogowych - podkreśliła w poniedziałek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
– Nie ma możliwości zakażenia się wirusem Ebola w kraju. Liczymy sie jednak z mozliwością zawleczenia przypadku z Afryki Zachodniej – mówi "Rzeczpospolitej" Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny.
Wirus Ebola, który wywołał epidemię w Afryce Zachodniej, należy do najwyższej kategorii A wśród czynników bioterrorystycznych. Jego wykorzystanie jako broni biologicznej wiąże się jednak z wieloma niedogodnościami i jest mało prawdopodobne – oceniają eksperci.
Trzeba 6 miesięcy, by opanować rozprzestrzenianie się wirusa Eboli; to co teraz widzimy, to tylko wierzchołek góry lodowej - powiedziała w sobotę szefowa organizacji Lekarze Bez Granic. WHO podało, że dane o skali epidemii mogą być "znacząco zaniżone".
W stolicy Liberii – Monrowii – doszło prawdopodobnie do buntu pacjentów w centrum leczenia Eboli i splądrowania placówki. Grupa chorych uciekła. Grozi to gwałtownym rozprzestrzenianiem się epidemii – obawia się liberyjski rząd.
Test wykrywający zarażenie malarią, która słabo reaguje na najsilniejszy lek - artemizynę – powinien pomóc w zwalczaniu tej choroby – informuje „New Scientist”.
Rząd Kenii poinformował w sobotę o zamknięciu granic dla osób przybywających z Gwinei, Liberii i Sierra Leone w obawie przed śmiercionośnym wirusem Ebola, który pochłonął już w tych krajach prawie 1200 ofiar śmiertelnych.
- Pod kontrolą było to co jedliśmy, piliśmy, z kim się kontaktowaliśmy i jak się zachowywaliśmy – powiedział ks. Jerzy Babiak, organizator i uczestnik wyjazdu misyjnego do Liberii, gdzie jest ognisko epidemii Eboli.
Szczepionka przeciw Eboli może wejść w fazę testów na ludziach w ciągu tygodni - poinformowała firma NewLink Genetics Corp. Na zgodę na testy oczekuje też koncern GlaxoSmithKline.