Premier Wietnamu Nguyen Xuan Phuc wydał zarządzenie zakazujące handlu dzikimi zwierzętami, aby zmniejszyć ryzyko nowych epidemii – poinformował rząd w czwartek późno w nocy czasu lokalnego. Decyzja weszła w życie ze skutkiem natychmiastowym.
Latem dochodzi od największej liczby zachorowań na bąblowicę - chorobę, która przenosi się ze zwierząt na ludzi; jest ona trudna do zdiagnozowania z powodu długiego okresu bezobjawowego. Nieleczona może doprowadzić do śmierci – ostrzega na swojej stronie internetowej Główny Urząd Sanitarny.
Globalne ocieplenie może sprawić, że w południowej i wschodniej Europie pojawi się przenoszony przez komary i zagrażający rozwojowi mózgu płodu wirus Zika - informuje pismo „Proceedings of the Royal Society B”.
Czy Prezydent Duda konsultował swoje wypowiedzi nt. szczepień przeciwko grypie i SARS-CoV-2 z Głównym Inspektorem Sanitarnym?
„Promowanie błędnych przekonań zdrowotnych, szkodliwych i niebezpiecznych postaw uważamy za działanie skrajnie niebezpieczne i skutkujące narażeniem wielu obywateli na nieuzasadnione ryzyko zdrowotne …” – napisał Zarząd Główny PTP.
... ze względu na ryzyko, jakie zakażone osoby niezaszczepione mogłyby stwarzać dla osób, które nie mogą być szczepione – tak można podsumować kwietniową wypowiedź urzędującego Prezydenta.
W Łodzi powstało Akademickie Centrum Wirusologii, które będzie prowadziło badania nad SARS–CoV-2 oraz innymi typami wirusów. Jego liderem jest Uniwersytet Medyczny w Łodzi we współpracy z Uniwersytetem Łódzkim, Instytutem Biologii Medycznej PAN oraz Centralnym Szpitalem Klinicznym UM.
Publiczna deklaracja może mieć długofalowe negatywne konsekwencje dla szczepień, które od lat promuje Ministerstwo Zdrowia, Główny Inspektor Sanitarny i liczne lekarskie towarzystwa naukowe.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) będzie się uważnie zajmować chińskimi badaniami nad nowym wirusem grypy wykrytym u świń – poinformował we wtorek rzecznik prasowy WHO Christian Lindmeier. Według badań nowy wirus może potencjalnie stać się „wirusem pandemicznym”.
Upalna i deszczowa pogoda, pandemia COVID-19 i nakaz pozostawania w domu spowodowały, że w Singapurze szybciej rozprzestrzenia się denga – tropikalna gorączka przenoszona przez komary.